Mélenchon zapowiada, że LFI „zepsuje” czwartkowe spotkanie szefów partii u premiera Lecornu – Le Pen i Bardella nie przyjdą
Premier Sébastien Lecornu zaprosił szefów partii do Matignon na czwartek 22 października po zamieszkach z 17 października. Jean-Luc Mélenchon zapowiada, że LFI przyjdzie, by „zepsuć”...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Lider Francji Nieujarzmionej (LFI) Jean-Luc Mélenchon zapowiedział, że jego ruch przyjdzie na spotkanie szefów partii politycznych, które premier Sébastien Lecornu zwołał na czwartek 22 października w swojej siedzibie (Matignon), ale tylko po to, by je „zepsuć”. Jak podaje dziennik Ouest-France, premier zaprosił przedstawicieli partii po przemocy, do której doszło podczas manifestacji z 17 października. Mélenchon mówił o tym we wtorek 20 października wieczorem podczas spotkania z sympatykami. Na spotkanie nie przyjdą natomiast Marine Le Pen ani przewodniczący Zjednoczenia Narodowego (RN) Jordan Bardella, którzy wyślą swoich przedstawicieli.
Pójdziemy tam, zepsujemy ci to spotkanie – powiedział kandydat LFI na prezydenta, zwracając się do premiera.
List premiera do partii
We wtorek premier wysłał do partii list, w którym wyjaśnia cel spotkania. Rząd i LFI wzajemnie obarczają się odpowiedzialnością za sceny chaosu z ostatniego weekendu. „Republika trzyma się dzięki wspólnemu przekonaniu, że żaden spór, żaden gniew ani żadna ambicja polityczna nie może usprawiedliwiać sięgania po przemoc” – napisał Sébastien Lecornu. Według premiera w porządku obrad znajdzie się także „bezpieczeństwo kampanii prezydenckiej”.
Jean-Luc Mélenchon określił zaproszenie jako „bardzo dziwne spotkanie” i odczytał fragmenty listu z ironicznymi komentarzami. „Każesz nam podpisać jakiś certyfikat? Tego chcesz? Naprawdę myślisz, że to zrobimy? Oczywiście, że nie!” – odpowiedział na zdanie o przemocy. Jak dodał, LFI nie przyjdzie rozmawiać z premierem o zagrożeniach dla wyborów prezydenckich, bo jego zdaniem nie stanowią ich „grupki ultralewicy”, tylko premier Izraela Benjamin Netanjahu, który według niego „wpływa na wybory w Marsylii, Tuluzie, Roubaix i Paryżu”. Ouest-France przypomina, że według władz francuskich podczas wyborów samorządowych w 2026 r. kilku kandydatów LFI padło ofiarą działań ingerencyjnych firmy powiązanej z byłym członkiem izraelskich służb wywiadowczych. Mélenchon nie powiedział, kto będzie reprezentował LFI w Matignon.
Bardella kpi, Tondelier przyjdzie
Jordan Bardella wyśmiał we wtorek wieczorem w stacji BFMTV inicjatywę premiera, nazywając ją „radą klasową”, na której „dyrektor szkoły Lecornu przychodzi powiedzieć partiom, że muszą być bardzo jasne i jednoznaczne w sprawie przemocy”. Według przewodniczącego RN jego partia, a także Odrodzenie (Renaissance) i Republikanie (LR), nie mają w tej sprawie „żadnej dwuznaczności”, w przeciwieństwie do LFI, która – jak stwierdził – „podsyca przemoc”.
Przewodnicząca Ekologów (Les Écologistes) Marine Tondelier potwierdziła w tej samej stacji, że w czwartek przyjdzie do Matignon, ale również skrytykowała list premiera. „Ani razu na dwóch stronach nie mówi nam, jak wyjść z kryzysu społecznego” – zauważyła kandydatka na prezydenta. „Pójdę do Matignon, żeby rozmawiać o politycznych rozwiązaniach, które pozwolą wyjść z kryzysu” – dodała.