Budżet zabezpieczenia społecznego na 2027 r. w Zgromadzeniu Narodowym od wtorku 20 października – emerytury powyżej 1 260 euro mogą nie wzrosnąć
Deputowani zaczynają prace nad budżetem zabezpieczenia społecznego na 2027 r. Rząd chce zmniejszyć deficyt do 12,7 miliarda euro, m.in. kosztem waloryzacji emerytur.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR We wtorek 20 października deputowani rozpoczynają w Zgromadzeniu Narodowym prace nad ustawą o finansowaniu zabezpieczenia społecznego (PLFSS) na 2027 r. Jak podaje serwis 20 Minutes, rząd Sébastiena Lecornu chce prawie o połowę zmniejszyć deficyt systemu, głównie przez cięcia wydatków na emerytury i zdrowie. Projekt został odrzucony w komisji, ale deputowani będą pracować na pierwotnej wersji rządowej. Debata zaczyna się sześć miesięcy przed wyborami prezydenckimi, w napiętej sytuacji społecznej, a rząd czeka trudna walka w podzielonym Zgromadzeniu Narodowym.
Spis treści
Deficyt i wydatki na zdrowie
Rząd chce zmniejszyć deficyt zabezpieczenia społecznego do 12,7 miliarda euro w 2027 r., wobec 21,8 miliarda euro w 2026 r. Bez zmian deficyt wzrósłby według rządu do 22,6 miliarda euro, dlatego zaplanowano wysiłek rzędu prawie 10 miliardów euro, dotyczący „głównie wydatków”. Wydatki ubezpieczenia zdrowotnego miałyby wzrosnąć tylko o 2 procent, wyraźnie mniej niż w poprzednich latach (około 3 procent w 2025 i 2026 r.).
W ochronie zdrowia rząd liczy na dodatkowe 5,1 miliarda euro oszczędności. Około 2 miliardów euro mają przynieść obniżki cen refundowanych leków i wyrobów medycznych, których rząd zażąda od producentów. Miliard euro oszczędności ma dotyczyć zwolnień lekarskich – szczegóły mają ustalić partnerzy społeczni do końca roku. Na dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne (complémentaires santé) ma przejść 500 milionów euro zwrotów kosztów leczenia szpitalnego. Budżet szpitali wzrośnie o 3 procent, ale muszą one znaleźć 700 milionów euro oszczędności.
Emerytury bez pełnej waloryzacji
Wbrew zwykłej zasadzie nie wszystkie emerytury zostałyby w styczniu podniesione o inflację. Pełną waloryzację dostałaby jedna trzecia emerytów – ci, którzy otrzymują 85 procent płacy minimalnej SMIC lub mniej, czyli 1 260 euro łącznie z emeryturą podstawową i uzupełniającą. Powyżej tego progu o niepełnej waloryzacji, a nawet zamrożeniu świadczeń, zdecyduje dekret. Zamrożenie wszystkich emerytur powyżej 1 260 euro dałoby około 4 miliardów euro oszczędności.
Rząd proponuje też, by 10-procentowy dodatek do emerytury dla rodziców co najmniej trojga dzieci zastąpić świadczeniem ryczałtowym, którego wysokość określi dekret. Ma to poprawić równość kobiet i mężczyzn, bo obecny system bardziej sprzyja mężczyznom, którzy mają wyższe emerytury.
Składki, podatek od cukru i świadczenia dla cudzoziemców
Kolejne 3,7 miliarda euro ma przynieść ograniczenie zwolnień ze składek pracodawców przy niskich płacach – do podstawy wymiaru miałyby wejść dodatki do wynagrodzenia. Projekt wprowadza też nowy podatek od produktów „przetworzonych i pakowanych” z dodatkiem cukrów i dodatków do żywności, by walczyć z otyłością i chorobami przewlekłymi. Stawka ma rosnąć wraz z zawartością cukru, a rząd oczekuje z tego tytułu około 300 milionów euro.
Projekt ogranicza ulgę dla odpraw przy rozwiązaniu umowy o pracę osób z wysokimi pensjami. Odprawy poniżej pułapu zabezpieczenia społecznego (48 060 euro w 2026 r.) pozostaną zwolnione ze składek. Zmiana dotknie tylko 5 procent pracowników otrzymujących „najwyższe” odprawy.
Rząd chce również, by cudzoziemcy spoza Unii Europejskiej przebywający legalnie we Francji musieli mieszkać w niej co najmniej rok, zanim dostaną większość świadczeń rodzinnych i dodatek mieszkaniowy (APL). Dotychczas takiego okresu oczekiwania nie było, choć istnieje on już np. przy zasiłku socjalnym RSA (pięć lat).