Carrefour liczy straty po grabieżach 17 października – nawet 200 mln euro, akcje sieci tracą ponad 12 procent
Carrefour obniżył cele finansowe na 2026 r. i szacuje skutki grabieży na 80-200 mln euro. W środę 21 października akcje grupy spadły o ponad 12 procent.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Grupa Carrefour, jedna z największych sieci handlowych we Francji, szacuje, że przemoc i grabieże z weekendu 17 i 18 października będą ją kosztować od 80 do 200 mln euro. Jak podaje publiczny serwis informacyjny franceinfo, w marginesie mobilizacji z soboty 17 października zdewastowano i splądrowano około pięćdziesięciu sklepów grupy. We wtorek 20 października wieczorem Carrefour lekko obniżył swoje cele finansowe na 2026 r. W środę 21 października rano akcje spółki spadły na paryskiej giełdzie o ponad 12 procent – podają dziennik Le Parisien i portal giełdowy Boursorama.
Spis treści
Dobry kwartał, gorsze perspektywy
Jak podaje serwis 20 Minutes, w trzecim kwartale 2026 r. sprzedaż żywności wsparła wyniki grupy. Obroty Carrefour wyniosły prawie 22,7 mld euro, o 3,9 procent więcej niż przed rokiem, wliczając paliwo. Mimo to grupa skorygowała w dół prognozy na cały rok z powodu sytuacji we Francji, swoim głównym rynku, gdzie obecny klimat hamuje wydatki konsumentów.
Carrefour wskazuje przede wszystkim na „pogorszenie sytuacji społecznej i bezpieczeństwa”, które „mocno ciąży” na konsumpcji francuskich gospodarstw domowych. „Po dobrym trzecim kwartale następuje dziś pogorszenie sytuacji społecznej i bezpieczeństwa we Francji, które przenosi nas w nowy okres” – powiedział dyrektor finansowy grupy Matthieu Malige podczas telefonicznej konferencji prasowej.
Prezes Bompard: „Nigdy czegoś takiego nie przeżyliśmy”
Prezes Carrefour Alexandre Bompard, który przewodniczy też federacji handlu i dystrybucji FCD (Fédération du commerce et de la distribution), mówił w środę rano w radiu France Inter o „dniu spustoszenia”. „Nigdy czegoś takiego nie przeżyliśmy” – podkreślił i zaapelował: „Nigdy więcej”. Jego zdaniem w obliczu mobilizacji społecznych „porządek republikański musi być egzekwowany”.
Bompard przekonywał, że „wandalizm i grabieże to nie są operacje związane z siłą nabywczą”. Jak zaznaczył, kradziono przede wszystkim mocne alkohole „do handlu”, a nie żywność. Jednocześnie uznał postulaty protestujących za „uzasadnione”.
Spór o podwyżki płac
Prezes Carrefour odniósł się też do propozycji sekretarz generalnej centrali związkowej CFDT Marylise Léon, która domaga się podwyżki o 100 euro miesięcznie dla wszystkich pracowników. „Te negocjacje muszą się odbywać w każdej firmie osobno” – stwierdził Bompard. Zapewnił, że w tym roku w Carrefour będą podwyżki płac.