Opłata dla ciężarówek w Grand Est od 2027 r. – przewoźnicy blokowali drogi w Strasburgu i Metz, region przegłosował nowy system
Kolumny ciężarówek sparaliżowały w czwartek dojazdy do Strasburga i Metz. Region Grand Est mimo protestów przegłosował opłatę dla ciężarówek od 2027 r.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Przewoźnicy drogowi protestowali w czwartek 15 października w Strasburgu i Metz przeciwko planowanej opłacie dla ciężarówek w regionie Grand Est. Kolumny ciężarówek jechały w ślimaczym tempie autostradami w stronę siedzib władz regionu, a na drogach dojazdowych tworzyły się korki. Jak podaje regionalna telewizja publiczna France 3 Grand Est, jeszcze tego samego dnia rada regionu przegłosowała zasady pobierania opłaty, która ma obowiązywać od 2027 r.
Spis treści
Korki na M35 i protest pod siedzibą regionu
W Alsacji dwa konwoje wyruszyły jednocześnie około godz. 9.00 – z Reichstett na północ od metropolii strasburskiej (Eurométropole de Strasbourg) i z Duttlenheim na południu. Około 30 ciężarówek z jednej strony i około 60 z drugiej zablokowało wszystkie pasy drogi M35. Ruch w kierunku Strasburga był spowolniony przez około godzinę, a korki tworzyły się w obu kierunkach. Celem obu kolumn była dzielnica Wacken i place Adrien Zeller, gdzie mieści się siedziba rady regionalnej.
W Metz kierowcy zebrali się już o godz. 7.30 na parkingu na przedmieściach i razem pojechali pod siedzibę regionu. Protest zorganizowała krajowa federacja przewoźników drogowych FNTR, w Metz przy wsparciu związku firm transportowych i logistycznych TLF.
Przewoźnicy chcą odroczenia
Branża domaga się przesunięcia opłaty, nazywanej ekologicznym udziałem ciężarówek (écocontribution poids lourd, ECPL), oraz działań osłonowych i zwolnień.
„Przy rosnących cenach paliw to nie jest dobry moment, mówimy stop podatkom! Na trasie Paryż-Strasburg to 180 euro więcej, nie da się tego nie przerzucić na klienta” – mówi Dominique Feron, wiceprzewodniczący FNTR Grand Est i przewoźnik z departamentu Aube.
Po głosowaniu przewodniczący regionu Franck Leroy podkreślił, że podobne opłaty istnieją wszędzie dookoła, m.in. we Francji w formie opłat za autostrady i w Niemczech jako Maut. „Jeśli nic nie zrobimy, drogi będą się dalej niszczyć, a zapłaci za to regionalny podatnik, co jest oczywiście wykluczone” – dodał.
Dwie opłaty w jednym regionie
W 2027 r. w Grand Est mają w praktyce zacząć obowiązywać dwie opłaty. Pierwsza, R-Pass, obejmie 200 km alzackich autostrad. Zdecydowała o niej Europejska Wspólnota Alzacji (Collectivité européenne d’Alsace), by zrównoważyć ruch tranzytowy między Niemcami a Alzacją. Druga, w formie opłaty kilometrowej, obejmie ponad 500 km dróg w Lotaryngii oraz Szampanii-Ardenach i będzie dotyczyć pojazdów powyżej 35 ton.