Lyon: grabieże sklepów trwały całą noc i jeszcze w niedzielę rano – policja zatrzymała młodych ludzi plądrujących sklep w centrum
Grabieże sklepów na półwyspie Presqu'île w centrum Lyonu trwały od soboty po południu do niedzieli 18 października rano. Prefekt mówi o bezprecedensowym poziomie przemocy.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Po sobotnich zamieszkach na marginesie ogólnokrajowego dnia protestów przeciw drożyźnie Lyon liczy straty. Jak podaje lokalny portal Lyon Mag, grabieże i dewastacja sklepów na półwyspie Presqu’île, w ścisłym centrum miasta, trwały od soboty po południu aż do niedzieli 18 października rano. Według portalu oszacowanie pełnego bilansu zniszczeń zajmie tygodnie.
Spis treści
Plądrowanie także w niedzielę rano
W niedzielę około godz. 8.00, gdy ekipy Metropolii Lyonu (Métropole de Lyon) sprzątały już ulice Presqu’île, niektórzy młodzi ludzie wciąż próbowali dostać się do sklepów, które przez całą noc stały z wybitymi witrynami. Patrol brygady antyprzestępczej BAC (brigade anticriminalité) zatrzymał kilka osób, które przyłapał na plądrowaniu jednego ze sklepów w centrum miasta. Według Lyon Mag w nocy grabieżcy wchodzili także do sklepów, które wcześniej nie zostały jeszcze splądrowane.
Portal opisuje, że grupy osób przeszły przez centrum od ulicy Édouard-Herriot, przez ulicę Republiki (rue de la République), aż po okolice Célestins. Wybijały witryny, wchodziły do sklepów – głównie odzieżowych – i wychodziły z rękami pełnymi łupów.
Prefekt: „bezprecedensowy poziom przemocy”
Według prefektury departamentu Rodan (Rhône), na którą w sobotę wieczorem powoływał się Lyon Mag, w centrum Lyonu zebrało się w sobotę ponad 20 000 osób. Zgromadzenia zaczęły się już o godz. 6.00 w kilku miejscach metropolii, bez wcześniejszego zgłoszenia manifestacji. Te uznane za ryzykowne, m.in. przed rafinerią w Feyzin, zostały rozproszone przez policję. Kilka tysięcy osób ruszyło potem w niezgłoszonych pochodach, według prefektury pod wpływem osób z radykalnych środowisk skrajnej lewicy i autonomicznych.
Prefektura informowała o licznych zniszczeniach na Presqu’île. Biuro informacji turystycznej zostało „szturmem zajęte, zdemolowane i podpalone”, a wiele sklepów zdewastowano, splądrowano lub podpalono. Grupy atakowały też policję i utrudniały pracę strażaków. Do godz. 19.00 zatrzymano 20 osób. Prefekt departamentu Rodan Étienne Guyot mówił o „bezprecedensowym poziomie przemocy” i zapowiedział, że państwo będzie dalej interweniować „z determinacją”, a sprawcy przemocy staną przed sądem.
Obawy handlowców
Lyon Mag zwraca uwagę, że na straty sklepów złożą się utracony towar, zniszczenia wnętrz i fasad, a miejscami także skutki pożarów. Według portalu wielu handlowców, których finanse już wcześniej były w złym stanie, może zamknąć działalność na dobre. Dotyczy to także dużych sieci, które mogą obawiać się powtórki, jeśli ruch protestu z 17 października będzie trwał.