Posłowie w komisji odrzucili zamrożenie emerytur powyżej 1260 euro – rząd chciał na tym zaoszczędzić 4 mld euro
Komisja spraw społecznych Zgromadzenia Narodowego wykreśliła z budżetu Sécu na 2027 r. plan, by tylko emerytury do 1260 euro rosły razem z inflacją. Głosowanie nie jest ostateczne - od wtorku...
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Francuscy posłowie z komisji spraw społecznych Zgromadzenia Narodowego odrzucili w piątek 16 października jeden z najważniejszych pomysłów rządu na oszczędności w budżecie ubezpieczeń społecznych (Sécurité sociale) na 2027 r. Chodzi o tzw. dezindeksację emerytur, czyli rezygnację z ich corocznego podnoszenia o wskaźnik inflacji dla około dwóch trzecich emerytów. Jak podaje telewizja BFMTV, powołując się na agencję AFP, posłowie przegłosowali poprawki, które usuwają ten zapis z projektu ustawy.
Co proponował rząd
Zgodnie z ogólną zasadą emerytury podstawowe we Francji są w styczniu podnoszone o wskaźnik inflacji. Rząd chciał w 2027 r. odejść od tej reguły. W obecnej wersji projektu tylko jedna trzecia emerytów, czyli osoby otrzymujące świadczenie do 1260 euro miesięcznie, dostałaby podwyżkę równą inflacji. Powyżej tego progu emerytury rosłyby wolniej niż ceny albo zostałyby zamrożone, a szczegóły miał określić dekret.
Gdyby zamrożono wszystkie emerytury powyżej 1260 euro, państwo zaoszczędziłoby około 4 miliardów euro. Rząd zapowiadał jednak, że jest otwarty na częściową waloryzację niektórych świadczeń, zwłaszcza tych między 1260 a 2000 euro. Zaznaczał też, że kolejny rząd po wyborach prezydenckich w 2027 r. mógłby dekretami zmienić te zasady, nawet z mocą wsteczną.
Przeciw byli posłowie z prawa i lewa
Poprawki usuwające zapis zgłosili Republikanie, socjaliści, Zjednoczenie Narodowe (RN) i jego sojusznik UDR, komuniści, Francja Nieujarzmiona (LFI) i Ekolodzy. „To najpoważniejszy i najbardziej niepokojący artykuł” – mówił Christophe Bentz z RN. „To zubożenie naszych emerytów w czasie, gdy ceny gwałtownie rosną” – dodał. Hadrien Clouet z LFI zarzucił rządowi, że próbuje obniżyć siłę nabywczą emerytów, nie mówiąc otwarcie, o ile i komu.
Broniąca projektu Annie Vidal z prezydenckiej partii Renaissance tłumaczyła, że dekrety nie mają niczego ukrywać, tylko dać przyszłemu rządowi możliwość zmiany tych zasad. Przyznała jednak, że proponowane progi należałoby przedyskutować i prawdopodobnie podnieść.
To jeszcze nie koniec
Głosowanie w komisji nie jest wiążące. We wtorek 20 października posłowie zaczną debatę na sali plenarnej od pierwotnej wersji tekstu przygotowanej przez rząd. Dla władz to już drugi zły sygnał w ciągu dwóch dni – w czwartek 15 października Zgromadzenie odrzuciło w debacie nad budżetem państwa inny pomysł wymierzony w emerytów, czyli obniżenie limitu 10-procentowej ulgi podatkowej od emerytur.
Jak przypomina portal MoneyVox, z sondażu Odoxa-Backbone przeprowadzonego dla dziennika Le Figaro w połowie października wynika, że 55 procent Francuzów popiera wolniejszy wzrost emerytur niż inflacja, z wyjątkiem najniższych świadczeń. Wśród osób pracujących odsetek ten sięga 61 procent.