Premier Lecornu zaprasza związki zawodowe do Matignon w środę 21 października – wcześniej ostrzegł przed „głębokim chaosem” ze strony ultralewicy
Premier Sébastien Lecornu zaprosił pięć central związkowych na środę 21 października na godz. 10.30. Rozmowy dotyczą bezpieczeństwa manifestacji po przemocy z 17 i 18 października.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Premier Francji Sébastien Lecornu zaprosił główne związki zawodowe na spotkanie w swojej siedzibie (Matignon) w środę 21 października rano. Jak podaje publiczny serwis informacyjny franceinfo, powołując się na zgodne źródła, rozmowy mają dotyczyć przemocy, która towarzyszyła manifestacjom przeciw drożyźnie w sobotę 17 i w niedzielę 18 października. Informację o zaproszeniu redakcja uzyskała w poniedziałek 19 października. Spotkanie zaplanowano na godz. 10.30.
Po stronie rządu w rozmowach mają wziąć udział, oprócz premiera, minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez oraz minister pracy Jean-Pierre Farandou. W zaproszeniu wysłanym przez Matignon, z którym zapoznał się franceinfo, wymieniono pięć central związkowych: CFDT, CGT, FO, CFE-CGC i CFTC.
Premier mówi o ultralewicy i bezpieczeństwie kampanii
Zapowiedź spotkania ze związkami premier przedstawił już w poniedziałek po południu, po posiedzeniu nowego międzyresortowego sztabu kryzysowego. Jak podaje franceinfo, Sébastien Lecornu powołał się na informacje, które służby wywiadowcze przekazały mu tego samego dnia rano. Według premiera wykazano, że ruch ultralewicowy chce „zorganizować głęboki chaos w kraju”, a „cała mgławica” grup może dążyć do podważenia kalendarza wyborów prezydenckich.
Szef rządu ocenił, że pojawia się pytanie o bezpieczeństwo kandydatów i wieców wyborczych, „niezależnie od ugrupowania politycznego”. Zdaniem premiera agenda demokratyczna zderza się z agendą chaosu.
Nie ma mowy o tym, by agresywne mniejszości narzucały agendę przemocy – podkreślił Sébastien Lecornu.
Premier mówił też o wolności związkowej. Jego zdaniem prawo do manifestowania jest dziś nadmiernie zagrożone przez grupy osób niszczących mienie. Z kierownictwami związków rząd chce omówić bezpieczeństwo manifestacji, bo – jak zaznaczył – nie można narażać pracowników, obywateli, a czasem także nieletnich. „Wiele osób manifestowało spokojnie, trzeba to jednak powtórzyć” – dodał.
Godziny policyjne i pomoc dla sklepów
Zaproszenie związków to kolejny krok rządu po weekendzie zamieszek i grabieży. Premier zwrócił się do prefektów o wprowadzenie „częściowych i lokalnych” godzin policyjnych w części centrów miast. Pierwsze takie ograniczenia dla nieletnich obowiązują od godz. 20.00 w kilku dzielnicach czterech gmin na północy Francji, w tym w Lille.
Minister pracy Jean-Pierre Farandou odwiedził w Paryżu jeden ze sklepów zniszczonych podczas grabieży. „Boli mnie Francja” – powiedział. Z kolei rząd zażądał od platform internetowych usunięcia ogłoszeń, w których mogą być sprzedawane rzeczy zrabowane podczas zamieszek. Prezydent Emmanuel Macron nie przyjął natomiast dymisji ministra spraw wewnętrznych Laurenta Nuñeza, złożonej po weekendowych wydarzeniach. Tymczasem franceinfo zbiera relacje osób, które zamierzają wziąć udział w kolejnej manifestacji, zapowiedzianej na sobotę 24 października.