Uniwersytet Bordeaux Montaigne: kilka budynków w Pessac zamkniętych także w poniedziałek 19 października – zajęcia zdalnie, gdy to możliwe
Na kampusie Uniwersytetu Bordeaux Montaigne w Pessac kilka budynków pozostanie zamkniętych w poniedziałek 19 października po nieudanej próbie wznowienia zajęć.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Na Uniwersytecie Bordeaux Montaigne w Pessac pod Bordeaux kilka budynków pozostanie zamkniętych w poniedziałek 19 października. Jak podaje lokalny serwis La Clé Publique, decyzję potwierdziły w piątek 16 października władze uczelni. Przedłuża to sytuację, która trwa od początku października. Uniwersytet próbował wznowić zajęcia w poprzedni poniedziałek, ale powrót trwał tylko kilka godzin. Zajęcia odbywają się zdalnie tam, gdzie jest to możliwe.
Które budynki są zamknięte
Zamknięcie dotyczy budynków Rosa Bonheur i Flora Tristan, budynków modułowych, Maison des Arts, amfiteatru 700 oraz amfiteatrów w galerii. Niedostępna pozostaje także biblioteka Rigoberta Menchú, która mieści się w budynku Flora Tristan. Pozostała część kampusu jest otwarta.
Nieudana próba ponownego otwarcia
Rektor uczelni Alexandre Péraud zapowiedział 9 października ponowne otwarcie budynków w poniedziałek 12 października o godz. 10.30. Już o godz. 13.30 kolejne zakłócenia przerwały zajęcia. Według władz uniwersytetu uczestnicy protestu weszli do budynku Rosa Bonheur, przestawili meble i zablokowali wyjścia z Maison des Arts. Inni mieli wyprosić osoby z sal w budynku Flora Tristan. Dyrekcja ostatecznie ewakuowała dwa budynki z powodu zablokowanych wyjść i unieruchomionych wind.
Problemy z bezpieczeństwem zgłaszano już 5 października – w budynku Rosa Bonheur zastawiono przejścia i uszkodzono instalacje oddymiające. Bez drożnych przejść i działających wyjść ewakuacyjnych zajęcia nie mogą być bezpiecznie wznowione. Alexandre Péraud zapewnia, że popiera postulaty licealistów i studentów dotyczące warunków nauki i życia, ale nie zgadza się, by blokady zagrażały bezpieczeństwu lub uniemożliwiały prowadzenie zajęć. Dyrekcja twierdzi, że proponowała rozmowy, ale nie udało się zakończyć zakłóceń.