Zamieszki w Clermont-Ferrand po proteście 17 października – splądrowane sklepy Zara i Nature et Découvertes, rannych pięciu funkcjonariuszy
Ogólnokrajowy dzień protestów przeciw drożyźnie w sobotę 17 października zakończył się w Clermont-Ferrand starciami na placu Jaude, dwoma splądrowanymi sklepami i czterema zatrzymaniami.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Ogólnokrajowy dzień protestów przeciw drożyźnie, sobota 17 października, przyniósł zamieszki także w Clermont-Ferrand, stolicy departamentu Puy-de-Dôme w środkowej Francji. Jak podaje publiczne radio ICI, powołując się na komunikat prefektury, w centrum miasta splądrowano dwa sklepy, a policja zatrzymała cztery osoby. Rannych zostało czterech policjantów i jeden żandarm. Straty materialne mogą sięgnąć „kilkuset tysięcy euro”.
Niezgłoszone pochody w centrum miasta
Pierwsze grupy demonstrantów, związanych m.in. z ruchem żółtych kamizelek (gilets jaunes), zaczęły się zbierać w różnych częściach centrum około godz. 10.00. Według prefektury około godz. 11.00 było ich około 2 800, wśród nich osoby zamaskowane i ubrane na czarno. Słychać było też wrogie wobec policji okrzyki. Pochód przeszedł chaotycznie przez centrum i zatrzymał się na placu Jaude. Pierwsze starcia z policją wybuchły około południa przy siedzibie rady departamentu Puy-de-Dôme.
Prefektura mówi o „skomplikowanym utrzymaniu porządku”, bo żadne ze zgromadzeń nie zostało wcześniej zgłoszone. Odnotowano zniszczenia ławek, latarni i innych elementów wyposażenia ulic, napisy na pomnikach, uszkodzenia linii tramwajowej i podpalenia koszy na śmieci. W stronę funkcjonariuszy strzelano też z moździerzy pirotechnicznych, także na wprost, i rzucano różnymi przedmiotami.
Splądrowane sklepy i zaatakowane pojazdy
Wszystkie sklepy w centrum oraz centrum handlowe Jaude zamknięto na początku popołudnia. Mimo to splądrowano dwa sklepy – Zara i Nature et Découvertes. Uszkodzone zostały wejścia do centrum handlowego Jaude, a według służb państwowych jedna z kilku prób wtargnięcia do środka częściowo się powiodła. Kamieniami obrzucono radiowóz policji miejskiej i wóz straży pożarnej departamentu (SDIS 63), a w dwóch radiowozach przebito opony.
Prefekt uruchomiła procedurę CORAT, która pozwoliła wezwać na pomoc żandarmerię, tak by policja mogła skupić się na zabezpieczeniu pochodów. Na miejscu było ponad stu funkcjonariuszy policji krajowej, którzy kilkakrotnie rozpraszali tłum. Wśród lekko rannych jest zastępczyni dyrektora międzydepartamentalnej dyrekcji policji krajowej (DIPN). Lekko rannych zostały też cztery osoby cywilne, trzy z nich trafiły pod opiekę strażaków. Jeszcze około godz. 19.00 na placu Jaude trwały starcia z siłami porządkowymi. Koszt zniszczeń ma zostać oszacowany w najbliższych dniach.