Influencer Rayan psn zatrzymany w dniu protestów 17 października – wzywał w sieci do zamieszek hasłem „17. to war zone”
Policja zatrzymała w nocy w Créteil influencera Rayan psn, który na Twitchu wzywał do zamieszek 17 października. Prefekt policji Paryża zawiadomił prokuraturę.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Influencer znany w sieci jako Rayan psn został w sobotę 17 października zatrzymany i trafił do aresztu policyjnego (garde à vue). Jak podaje nadawca publiczny franceinfo, powołując się na paryską prefekturę policji, mężczyznę, który w rzeczywistości nazywa się Rayanne B., zatrzymali w nocy w Créteil (departament Val-de-Marne) funkcjonariusze brygady antykryminalnej BAC. Figurował on w rejestrze osób poszukiwanych. Zatrzymanie potwierdziły także stacja BFMTV i agencja AFP.
Wezwanie do zamieszek na Twitchu
Influencer wzywał w serwisie streamingowym Twitch do udziału w sobotniej mobilizacji pod hasłem „17. to war zone!” („le 17, c’est war zone !”). „Chcę przywódców sfory, ludzi, którzy się nie boją, którzy już siedzieli w areszcie” – mówił w nagraniu. Prefekt policji Paryża Patrice Faure skierował w tej sprawie zawiadomienie do paryskiej prokuratury, a w czwartek prefektura podała tę informację do publicznej wiadomości.
Według prefektury influencer, którego w różnych serwisach społecznościowych obserwuje kilkaset tysięcy osób, był już wcześniej objęty postępowaniami i skazany. Chodziło m.in. o sprawę z 2021 r., wszczętą po skardze ówczesnego ministra edukacji Jean-Michela Blanquera, dotyczącą znieważenia funkcjonariusza publicznego i gróźb śmierci. Prefektura zaznaczyła, że teraz to wymiar sprawiedliwości oceni zgłoszone fakty i zdecyduje o dalszym postępowaniu.
Napięty dzień protestów w całej Francji
Zatrzymanie nastąpiło w dniu ogólnokrajowej mobilizacji przeciw drożyźnie, do której wzywa ruch „żółtych kamizelek”, wspierany przez licealistów, studentów i część związków zawodowych. Od rana w wielu miastach dochodziło do napięć, a policja zatrzymała już kilkadziesiąt osób, głównie za posiadanie zakazanych przedmiotów. Władze zapowiadały wcześniej stanowczą reakcję na wezwania do przemocy i akty wandalizmu.