Mer Longué-Jumelles zdjął portret Emmanuela Macrona i opuścił flagi do połowy masztu – „postawa prezydenta niegodna powagi wydarzeń”
Mer gminy Longué-Jumelles w departamencie Maine-et-Loire zdjął w ratuszu portret prezydenta i opuścił flagi do połowy masztu na znak protestu po zamieszkach 17 października.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Mer gminy Longué-Jumelles w departamencie Maine-et-Loire postanowił w poniedziałek 19 października opuścić do połowy masztu flagi na ratuszu i zdjąć w nim portret prezydenta Emmanuela Macrona. Jak podaje serwis 20 Minutes, powołując się na agencję AFP, w ten sposób Frédéric Mortier chciał wyrazić gniew z powodu reakcji szefa państwa na przemoc, która towarzyszyła mobilizacji z soboty 17 października. Longué-Jumelles leży w pobliżu Saumur, w regionie Kraj Loary.
Mer potępia przemoc i krytykuje prezydenta
„Z największą stanowczością potępiam przemoc i zniszczenia dokonane przez tych, którzy łamią nasze prawo, pustoszą nasze miasta i gardzą wartościami Republiki” – napisał Frédéric Mortier w komunikacie. Samorządowiec, zaliczany do prawicy niezwiązanej z żadną partią (divers droite), dodał, że Francja nie może akceptować tego, że niektórzy odrzucają wspólne zasady, wymagania integracji i podważają autorytet państwa.
Mer poinformował, że po wydarzeniach z weekendu zdecydował o opuszczeniu flag na ratuszu do połowy masztu, a także o zdjęciu w ratuszu portretu prezydenta Republiki. Jak tłumaczy, postawa szefa państwa „wobec tej sytuacji jest niegodna powagi wydarzeń i oczekiwań naszych współobywateli”.