Druga noc grabieży w Paryżu – 117 zatrzymanych, splądrowany sklep Darty i wtargnięcie do domu towarowego BHV Marais
W niedzielę 18 października wieczorem i w nocy w Paryżu znów doszło do grabieży sklepów. Policja zatrzymała w stolicy 117 osób, podobne sceny były w Lyonie, Marsylii, Nicei i pod Nantes.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Aktualizacja, godz. 10.03: Według telewizji BFMTV w Paryżu w niedzielę 18 października i w nocy na poniedziałek zatrzymano łącznie co najmniej 350 osób w związku z przemocą i grabieżami.
Spis treści
Paryż przeżył drugą z rzędu noc grabieży po sobotniej ogólnokrajowej mobilizacji przeciw drożyźnie. Jak podaje radio RMC, w niedzielę 18 października wieczorem i w nocy grupy młodych ludzi włamywały się do sklepów w kilku dzielnicach stolicy, a policja zatrzymała w Paryżu łącznie 117 osób. Podobne próby wtargnięcia do sklepów odnotowano także w Lyonie, Marsylii, Nicei i w Saint-Herblain pod Nantes. Wcześniej, w niedzielę po południu, przez kilka godzin trwały starcia kilkuset osób z siłami porządkowymi w okolicach placu Republiki, który był już miejscem przemocy w sobotę.
Darty, BHV Marais i okolice Châtelet
Według paryskiej prefektury policji, na którą powołuje się telewizja CNews, w niedzielę splądrowano w stolicy co najmniej pięć sklepów, w tym sklep odzieżowy, sklep z elektroniką sieci Darty i dwa supermarkety. RMC opisuje, że około godz. 19.00 kilkudziesięciu zamaskowanych młodych ludzi wśliznęło się pod metalową roletę sklepu Darty w 11. dzielnicy. Wynosili z niego duże kartony ze sprzętem AGD, komputerami i hulajnogami elektrycznymi.
Jak relacjonuje agencja AFP, w znanym domu towarowym BHV Marais wyłamano drzwi wejściowe i do środka weszli rabusie. W okolicy Centrum Pompidou wybito witrynę salonu optycznego Afflelou. Prefektura informowała o „rozproszonych grupach młodych przestępców okazjonalnych”, którzy w rejonie Châtelet i Les Halles wciąż próbowali plądrować sklepy, jeszcze około godz. 23.30. W pobliżu bulwaru Sébastopol kilkadziesiąt osób wykrzykiwało hasła wymierzone w policję i rzucało w funkcjonariuszy szklanymi butelkami.
Mer apeluje do handlowców o zamykanie sklepów
Wokół centrum handlowego Les Halles rozmieszczono duże siły policji. W kilku miejscach w centrum miasta użyto gazu łzawiącego i granatów hukowych, policja przeprowadzała też szarże. Zamaskowane grupy ubranych na czarno młodych ludzi szybko przemieszczały się ulicami wśród mieszkańców i spacerujących turystów, z których część musiała zasłaniać nos papierowymi chusteczkami przed gazem łzawiącym.
Niestety zniszczenia i pożary znów pojawiły się w Paryżu i w jego centrum, zwłaszcza wokół Les Halles. Proszę wszystkich handlowców, którzy mają jeszcze otwarte sklepy, by podjęli wszelkie środki, by się chronić, łącznie z zamknięciem sklepów, bo policja jest skrajnie obciążona. Ostrożnie wszyscy.
Ariel Weil, mer dzielnicy Paris Centre, w serwisie X
Rosny 2, Lyon, Nicea i Marsylia
Według RMC o godz. 22.30 bilans zatrzymań w stolicy wynosił 92 osoby, a później wzrósł do 117. Prefektura podawała wcześniej 108 zatrzymań w niedzielę, w tym 66 wieczorem. W departamencie Seine-Saint-Denis celem grup było centrum handlowe Rosny 2, gdzie policja rozproszyła około 50 osób. W Lyonie i w Saint-Herblain pod Nantes sforsowano wejścia do sklepów, a w Nicei i Marsylii dochodziło do pościgów policji za uczestnikami zamieszek.