Protest 17 października w Alsacji – 15 000 osób w Strasburgu, starcia przy dworcu w Miluzie i blokady rond
W Strasburgu protestowało 15 000 osób, w Miluzie po pochodzie doszło do starć przy dworcu. Region Grand Est potępia niedopuszczalne akty przeciwko miastom.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Ogólnokrajowy dzień protestów przeciw drożyźnie, sobota 17 października, przebiegł w Alsacji w dużej mierze spokojnie, choć pod koniec dnia nie obyło się bez starć. Jak podaje publiczna telewizja regionalna France 3 Grand Est, do mobilizacji wzywali licealiści, studenci, żółte kamizelki (gilets jaunes), rolnicy i pielęgniarki. Przez cały dzień odbywały się manifestacje i blokady rond.
Spis treści
Ilu demonstrantów
Według policji w Strasburgu protestowało 15 000 osób, w Miluzie (Mulhouse) 1 000, a w Colmarze 350. Związek zawodowy CGT podał, że w Strasburgu w manifestacji wzięło udział 20 000 osób. Kilka tysięcy ludzi zebrało się po południu na placu Kléber, mimo zakazu prefektury.
Strasburg: zniszczone witryny i siedziba przewoźnika
Po rozwiązaniu pochodu w Strasburgu grupa chuliganów zaatakowała policję i zniszczyła elementy wyposażenia ulic w centrum, m.in. w rejonie ulicy Vieux-Marché-aux-Vins. Uszkodzone zostały pomieszczenia miejskiego przewoźnika CTS (Compagnie des transports strasbourgeois). Z powodu manifestacji wstrzymano kursy tramwajów linii B i F między przystankami Faubourg National – Gare Centrale i Broglie, a przystanki Alt Winmärik – Vieux Marché aux Vins i Homme de Fer nie były obsługiwane w obu kierunkach.
Miluza: gaz łzawiący i petardy przy dworcu
W Miluzie po rozwiązaniu pochodu kilkadziesiąt młodych osób w kapturach zaatakowało policję w rejonie Porte Jeune. Policja próbowała odepchnąć ich ulicą du Sauvage, używając gazu łzawiącego. Starcia trwały też w okolicy dworca, gdzie na gaz odpowiadano petardami. Dworzec centralny został zamknięty, a w samochody policyjne rzucano kamieniami. Jeszcze o godz. 19.00 przy dworcu było kilkadziesiąt młodych osób, na które szarżowali policjanci.
Region Grand Est w komunikacie potępił „niedopuszczalne akty przeciwko naszym miastom”. Wymienił wybite witryny w Strasburgu, zniszczone elementy wyposażenia ulic i kamery monitoringu, a w Miluzie zamknięcie dworca, starcia przed nim i w rejonie Porte Jeune oraz obrzucanie kamieniami radiowozów.