Francja stawia warunki w sprawie budżetu UE na lata 2028-2034 – bez nowych dochodów nie będzie porozumienia
Pałac Elizejski ostrzegł, że nie podpisze porozumienia w sprawie budżetu UE na lata 2028-2034 bez nowych dochodów. Niemcy i państwa „oszczędne” chcą dalszych cięć.
Wizualizacja wygenerowana przez SI. Nie przedstawia rzeczywistego zdarzenia ani jego uczestników - Aktualności.FR Pałac Elizejski zapowiedział w środę 14 października, że Francja nie zgodzi się na wieloletni budżet Unii Europejskiej, jeśli nie znajdą się w nim nowe, „znaczące” źródła dochodów. Francuska prezydencja krytykuje projekt oparty wyłącznie na cięciach wydatków. Jak podaje telewizja informacyjna BFMTV, stanowisko przedstawiono w przeddzień szczytu przywódców UE w Brukseli.
Około 2 000 miliardów euro na siedem lat
Budżet na lata 2028-2034 ma opiewać na blisko 2 000 miliardów euro. Unijni przywódcy chcieliby go przyjąć przed majem 2027 r., czyli przed ewentualnym dojściem do władzy we Francji Marine Le Pen. Kandydatka Zjednoczenia Narodowego (RN), prowadząca w sondażach, powtórzyła w środę, że chce zmniejszyć francuską składkę do budżetu UE o kilkadziesiąt miliardów euro.
Rozmowy utknęły m.in. z powodu żądań cięć ze strony sześciu państw tzw. oszczędnej grupy. W poniedziałek Komisja Europejska wyraziła ubolewanie z powodu proponowanych „znaczących cięć”. Irlandia, która sprawuje rotacyjną prezydencję w Radzie UE, zaproponowała 140 miliardów euro dodatkowych oszczędności w stosunku do pierwotnego projektu Brukseli, głównie w wydatkach na konkurencyjność i pomoc rozwojową.
Spór Paryża z Berlinem
Propozycja nie przekonała Niemiec, które przewodzą państwom „oszczędnym” i domagają się jeszcze większych cięć. Sprzeciwia się temu większość pozostałych członków UE, w tym Francja, która chce „ambitnego” budżetu. Negocjacje zapowiadają się na trudne, bo siedmioletni budżet musi zostać przyjęty jednogłośnie.